FANDOM


IN PROGRESS

17 miesiąc Wojny Klonów

Bohaterowie graczyEdytuj

RelacjaEdytuj

Dostaliśmy zadanie za wszelką cenę utrzymać planetę Saffarę w sferze wpływów Republiki ze względu na cenny surowiec, jakim jest antullum, tutaj wydobywany. Planetą zainteresowała się bowiem Konfederacja Systemów Niezależnych, próbując przejąć nad nią kontrolę, jakkolwiek drogą dyplomacji i rozmów z dowódcami miejscowych plemion. W interesie Republiki leżą stałe i pewne dostawy antullum, niezbędnego w produkcji wojskowych środków przeciwbólowych.

Po dotarciu w pobliże planty otrzymaliśmy dwie wiadomości z powierzchni – od przedstawiciela Konfederacji Niezależnych Systemów Talena Sottona, oraz sygnał SOS (nie mam pojęcia jak po polsku nazywają te wszystkie holo-przekazy O.o, za dużo inglisza gdy). Sygnał SOS pochodził od pani naukowiec pod opieką droidów B1, zapewne należącej do Konfederacji. Po wyostrzeniu obrazu udało się ustalić, że w czasie przekazywania wiadomości droidy zostały zniszczone za pomocą rzuconego miecza świetlnego, widać też było cień postaci w zbroi kojarzącej się jednoznacznie z Mandalorianinem. Ustaliliśmy z jakiego sektora pochodzi sygnał. Odbyła się także krótka rozmowa z Talenem Sottonem (jak nazywa się ta rasa raz jeszcze?).

Nie wiem kiedy dokładnie otrzymaliśmy wiadomość od Alfa 13 i to wymaga uzupełnienia.

Nad planetą wisiał olbrzymi statek-matka należący do Konfederacji, mogący pomieścić na pokładzie liczne kanonierki i X droidów (liczby takie trudne), jednakże mało mobilny. Przed zejściem do atmosfery i lądowaniem kanonierkami w miejscowym „porcie kosmicznym” (budowla bliżej nieznanego przeznaczenia, idealnie okrągła gigantyczna płyta lądowiska zdająca się być jednolitym materiałem, technologia jej powstania z całą pewnością nie jest dostępna miejscowym plemionom) upewniliśmy się, że w pobliżu nie toczą się żadne inne walki.

Po wylądowaniu nastąpiło krótkie spotkanie z przedstawicielem Konfederacji Systemów Niezależnych oraz ustalenie terminu negocjacji z radą plemion. Mieliśmy osiem godzin czasu, podjęliśmy decyzję o udaniu się w miejsce z którego pochodził sygnał SOS i komunikat od klona Alfa 13?14?. Na miejscu odnaleźliśmy ciała naukowców i resztki droidów w pobliżu niewielkich ruin – grobowca czy krypty. Zostały zabezpieczone znalezione przez naukowców gliniane tabliczki z nieznanym pismem oraz holodzienniki, które odkodowała Shinya. Rodiański naukowiec prowadzący holodziennik zawarł w nim niepokojące informacje o poszukiwaniach podobnych zapisków na planecie Korriban. I znowu dziurawa pamięć, tam chyba też było wspomniane coś o pomocy Dooku? Jedi zwiedzają samą kryptę, uwieczniają ściany, jednak również nie potrafią odczytać zapisków. Zabierają jednak z miejsca holocron Sithów.

Obecny na miejscu Alfa (no właśnie, ile? To był Bluefire?) potwierdza, że w ataku na naukowców brał udział nieznany Jedi. Za namową klonów udajemy się do obozu atakujących (kurrr, jak to nazwać XD). Obóz zostaje niepostrzeżenie otoczny przed oddział klonów, do jego samego wchodzą Jedi oraz Shinya w otoczeniu Błyskotek. Przywódcą obozu jak i tajemniczym Jedi okazuje się Twi'leczka, jednak nigdzie nie widać Manadalorianina. Towarzyszą jej miejscowi z klanu Tu_wstaw_kolor. Nieznajoma mimo posiadania lightsabera twierdzi, że odeszła z Zakonu – wdając się z nią w dłuższą rozmowę Shinya odkrywa, że jest to jej własna córka. Próbując załagodzić sytuację i wyjawiając to, doprowadza do jej zaostrzenia, gdyż Brin'Shak wpadła w szał. Jej oczy zrobiły się czerwone, wskazując jasno na korzystanie z ciemnej strony mocy – zresztą wcześniej wyznała, że przez jakiś czas jej mistrzem była wiedźma. Była bliska zaatakowania Shinyi, między nimi stanęli Jedi. Starsza Twi'leczka wiedziała, że nie skończyłoby się to dobrze, ale osobą, której udało się Brin'Shak uspokoić był padawan, Jarden Broxin. Iiii chyba w tym samym czasie przyleciał statek Mandalorianina i sytuacja się skomplikowała delikatnie rzecz ujmując. On sam wyszedł na polanę, jak się zdaje gotów bronić swojej pracodawczyni. Shinya podeszła potem do córki i ją objęła, wciąż twierdząc, że dziecko zostało jej odebrane bez jej zgody. To ponownie zezłościło Brin'Shak, ale tym razem udało się ją przekonać, że rzucanie się na najbliższych Jedi nie jest wyjściem. Twi'leczka zabrała swoich ludzi i oddalili się.

Drużyna zaś udała się do placówki wydobywniczej, sprawdzić jakość jej pracy i stopień wydobycia cennego antullum. Okazało się, że wydobycie skończy się niedługo, gdyż zasoby antullum na planecie są na wyczerpaniu. To by mocno zaważyło na jakości życia samych klonów, ale też najpewniej na ich sprawności bojowej.

W drodze do placówki padawan odkrył, że na jednej z wysp kryje się potężne źródło Mocy – ale jej ciemnej strony. Po zbadaniu wydobycia w samej placówce Shinya zaś wyśledziła statek Mandalorianina, który udał się w to właśnie miejsce. Nie wiedziała co prawda nic o miejscu Mocy, gdyż padawan i Jedi zachowali to dla siebie, ale uznała za stosowne poinformować ich, w jakim kierunku udali się Ben'Shak i jej grupa. To zaś bardzo ich wzburzyło. Wróciliśmy na lotnisko i tam otrzymaliśmy wiadomość od wysłanego przed padawana w tajemnicze miejsce mocy oddziału klonów- coś ich zaatakowało i przekaz urwał się nagle, wyraźnie obniżając morale pozostałych jednostek, co jak się wydaje, nie zostało zauważone przez Jedi i jej padawana, a więc dowódców wojskowych. Shinya nie wiedziała zaś, jak może pomóc – zarówno klonom, jak i własnej córce. Jedi postanowili się rozdzielić – generał Isena Mujar udała się na negocjacje, zaś padawan w otoczeniu drużyny Sigma udał się na tajemniczą wyspę i zarazem miejsce Mocy. W ostatnim momencie do tej drugiej grupki dołączyła Shinya. Jej komunikator został zniszczony przez „Sheparda”, gdy próbowała – według jego – wydać rozkazy, do czego nie miała uprawnień.

Negocjacje wydawały się być zawieszone w martwym punkcie, gdyż obie strony podważały wiarygodność swoich przeciwników, jednak Erita Lissiri w pewnym momencie zaprosiła Isenę Mujar na osobne rozmowy i wydawało się, że Republika ma solidne szanse na sojusz z najsilniejszym obecnie klanem na Saffarze. W tym momencie do budynku wbiegł oddział klonów, co spowodowało zamieszanie, do części osób mierzono a sama generał nie wiedziała, co się dzieje.

Tu pytanie, kto odebrał ostatnie wiadomości ze statku? Chyba Isena ale nie jestem pewna.

Zostaje przeprowadzony atak orbitalny- pani generał, osłonięta przez Silvera o ile dobrze pamiętam, przeżywa, ale zauważa, że klon „Echo”, radiowiec od lądowania próbujący poderwać Shinyę, nie żyje.

I tu gdzieś miejsce na informację, KTO stoi za atakiem :).

Tymczasem Jarden Broxin w otoczeniu oddziału klonów i niechcianym towarzystwie pani technik wylądował na wyspie, na której znajdowało się źródło Mocy – okazała się nim być spora budowla, piramida, być może świątynia lub miejsce pochówku. Nigdzie nie było widać statku Bounty huntera, ani ludzi Twi'leczki. Część wysłanego tu wcześniej oddziału zwiadowców twierdziła, że zaatakowały ich rośliny. Co w takich miejscach nie było niczym niespodziewanym. Statek Mandalorianina znaleźliśmy w samej świątyni, w jej korytarzu. Oddział Sigma był zaniepokojony ilością ładunków wybuchowych na statku (znów informacja chyba tajna, którą się nie podzielili z padawanem?). Sam Mandalorianin, Zeek Ordo, dobrowolnie się poddał, nie stawiając oporu. Wraz ze swoim, bardzo przeklinającym droidem, został odprowadzony do kanonierki – jego statek wydaje się po wleceniu do piramidy odmówił posłuszeństwa. Udaliśmy się dalej – w głębi piramidy odkryliśmy czerwony kryształ umieszczony na bardzo wysokim podeście – być może to kolejny holocron. W jego kierunku zmierza Bren'Shak, ale między nią a oddziałem staje inna kobieta. „ona wyciągnęła czerwony lightsaber, tak?” Ma zdecydowanie wrogie zamiary i klony otwierają do niej ogień, ten jej jednak nie rani – czyżby duch? „Shepard” próbuje zatrzymać Ben'Shak i strzela tuż przed nią ze snajperki. Ta wydaje się być dość przerażona całą sytuacją. Jarden korzystając z Mocy zrzuca ją z podestu – udaje mu się wyhamować impet jej upadku, zaś łapie ją jej matka. Tymczesem z cienia jednej kolumn podnosi się jakiś mężczyzna, najpewniej drugi duch, wydaje się być nieprzyjazny wobec kobiety-ducha. W tym samym czasie ziemia zaczyna się trząść, coraz mocniej. Duchy znikają, a my uciekamy w stronę wyjścia. Z tej jednak strony nadbiega reszta oddziału a także sam Zeek Ordo krzycząc coś o bombardowaniu. Padamy na ziemię.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki